środa, 9 marca 2011

Stalker, alkoholik, psychol czy tylko rozchwiany emocjonalnie?

„Drżyjcie dziennikarze!” nie jeden polityk zechce wykorzystać przeciwko wam paragrafy dot. stalkingu -pomyślałam słysząc niedawno o ustanowionych przepisach definiujących stalking, jako przestępstwo.
Wtykanie mikrofonów w usta polityka może wywołać u niego poczucie zagrożenia, lęku i nękania, a to w konsekwencji może wywołać chorobę lub może stać się przyczyną zachwiania emocjonalnego. A to już jest karalne. Sami politycy o to zadbali uchwalając paragrafy na uporczywe napastowanie, nagabywania, filmowanie etc
Ludwik Dorn nie będzie musiał łokciami torować sobie drogi przed namolnymi dziennikarzami. Wystarczy, że postraszy stalkingiem.
 Kiedy jednak zastanowiłam się głębiej nad problematyką stalkingu, pomyślałam, że to wcale nie jest takie proste zjawisko. I nie dotyczy tylko polityków, czy celebrytów nękanych przez idoli.
Nękanie ofiar, nagabywanie, zastraszanie, manipulacja to zjawisko bliskie osobom rozchwianym emocjonalnie, którym z jakichś osobistych powodów zawalił się świat, ale nie tylko. Dotyczy również psychicznie chorych osób. Dotyczy też alkoholików
dotkniętych chorobą alkoholową.
Jednym słowem stalker, to także osoba chora psychicznie,
stalker, to także alkoholik.
Alkoholicy na pewnym etapie swojej choroby zachowują się irracjonalnie. Są mistrzami manipulacji. Nie liczą się z nikim i niczym, potrafią wciągnąć ofiarę w sieć uzależnienia, pozbawić asertywności, wpędzić ją w poczucie winy używając przeróżnych trików. Nękają psychicznie i fizycznie, grożą, śledzą, bombardują SMS -ami, telefonami, straszą popełnieniem samobójstwa.
Receptą na problemy z alkoholikami jest terapia współuzależnionych z nimi ofiar. Terapeuci uczą asertywności, uświadamiają ofierze istnienie mechanizmu w relacjach ofiara – alkoholik. Można się tego mechanizmu nauczyć, nie można się tego problemu pozbyć skutecznie. Psychicznie chorych łatwo zmusić do leczenia. Alkoholików już nie!! I to jest poważny problem w naszym społeczeństwie.
Gdyby jednak alkoholizm podciągnięto pod stalking?! Gdyby uznano na mocy prawa alkoholika, jako stalkera?!
Może udałoby się ocalić niejedną osobę od choroby alkoholowej,
która opamietałaby się rychło w czas, i w obawie przed karą poddałaby sie leczeniu.  
Może udałoby się ocalić niejedną rodzinę od tragedii.
Może.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...